Mieszanka (nie) dla wszystkich. Recenzja “Dziewczyny z dzielnicy cudów”

Książki Anety Jadowskiej nie należą do tzw. literatury „poważnej”. Są w nich wprawdzie i życiowe dramaty, i lekcje moralności, ale opisane w sposób tak łatwy w odbiorze, że nawet najmniej refleksyjnej osobie na pewno nie wydadzą się nudne. Do takich książek rzadko chce się wracać i wracać… Ale jeżeli lubisz spędzać wieczory z historiami o magicznych stworzeniach i światach alternatywnych, spodoba Ci się ten zbudowany przez Jadowską – jej styl pisania, szybkie tempo narracji i ekspresowy rozwój wydarzeń, za którymi trzeba nadążyć.  

„Dziewczyna z dzielnicy cudów”, począwszy od pierwszych rozdziałów, jest mocno nasycona akcją, bieganiną i bohaterami, z których każdy ma swoją jaskrawą osobowość i barwną historię życiową. Od pierwszych stron autorka rzuca czytelnika w przygody miasta alternatywnego, nie dając nawet możliwości zastanowienia się, na ile mu się ten wymyślony świat podoba. Zaskakuje ilość elementów rzeczywistości otaczającej główną bohaterkę: są tam i wampiry, i wilkołaki, i magiczne zaklęcia, portale, przeistaczanie się w bestie – lista po prostu nie ma końca! Jednym słowem, „Dziewczyna z dzielnicy cudów” przedstawia się jako mieszanka wszystkich elementów dobrego fantasy, zmiksowanych w jedną fabułę.

dziewczyna-cud

Bohaterowie rozkręcają się razem z wydarzeniami: oschła, kamienna Nikita, która została wychowana przez matkę, by walczyć, krok po kroku ukazuje się czytelnikowi z nowej, bardziej ludzkiej strony. W pierwszych rozdziałach charakter dziewczyny wydaje się tak przysadzony, że niektóre momenty powodują uśmiech na twarzy i myśl: „ co za bzdura!”. Ale później, jeżeli wczujesz się w tekst, zrozumiesz, że Nikita, jak każda realna osobowość, odsłania się przed ludźmi wraz z rosnącym zaufaniem. Obraz „silnej i niezależnej” jest tylko zasłoną oddzielającą ją od wszystkiego, co spotkało ją na szlaku życiowym. A spotkało ją niemało: całe życie walczy, morduje, niektórych ratuje od niebezpieczeństwa, a dla niektórych tym niebezpieczeństwem jest – tylko szaleniec po takich doświadczeniach zostanie miłą osobą.

001

Wyobraźnia Anety naprawdę nie ma granic. Na warsztat wzięła Warszawę i przekształciła ją na dwa miasta: Wars i Sawa, rozdzielone Wisłą, kompletnie różniące się od siebie. Sawa, porośnięta roślinnością i mająca dziesiątki niebezpieczeństw z pazurami i kłami, jest dzika i nieopanowana. W Warsie, tak samo niebezpiecznym, życie jest brutalne i twarde. Ma jednak w sobie coś osobliwego – magiczną dzielnicę, w której czas zatrzymał się w latach trzydziestych. Dzielnica Cudów chroni swoje sekrety i tajemnice, odzwierciedlając dusze wszystkich, którzy tam mieszkają i nie chcą jej nigdy opuszczać. Fantastyczne elementy miast przeplatają się ze światem realnym i, opisywane przez Anetę Jadowską dokładnie i wnikliwie, stają się prawdziwym treningiem możliwości naszej wyobraźni.

I to nie tylko wyobraźni autorki, ale i czytelnika. Trzeba tylko odłączyć się od rzeczywistości i upajać klimatem powieści. A tym, którym uda się, gwarantuję nagrodę w postaci świetnej zabawy z książką!

dziewczyna-z-dzielnicy-cudow


Cdp.pl, jako patron książki Anety Jadowskiej, ma dla Was pięć egzemplarzy “Dziewczyny z dzielnicy cudów”. W komentarzu pod recenzją nazwij i krótko opisz wymyśloną przez siebie dzielnicę cudów w Twoim mieście. 5 najlepszych odpowiedzi, opisujących najbardziej fantastyczne dzielnice, nagrodzimy recenzowaną powieścią Anety Jadowskiej. Na umieszczanie komentarzy macie czas do 5.10. do godziny 23.59. Powodzenia!