12 prezentów, które trafią prosto w serce gracza!

Święta tuż tuż… Zostały już naprawdę OSTATNIE dni na zamawianie świątecznych prezentów. Jeśli wciąż nie masz pomysłu, co kupić – nie oszukujmy się – nic już samodzielnie nie wymyślisz. Dlatego przybywam z pomocą i proponuję wybrać jedną z dwunastu wigilijnych… tj. świątecznych inspiracji prezentowych. 😉

1. Diablo III Battlechest

Dla kogo? Dla nieposkromionych łowców lubiących, gdy leje się krew.
Dlaczego? Jeśli chcesz podgrzać atmosferę w tę zimną… zimę, to czas na diabelskie święta w rytmie Diablo! Wystarczy już pół godzinki rozwalania ohydnych demonów i wszelkie zmartwienia życia codziennego odchodzą w niepamięć. Lepsze niż Prozac. Najnowsza odsłona zawiera w sobie grę podstawową Diablo III oraz dodatek Reaper of Souls.

 

2. Kozacy 3

Dla kogo? Dla tych, co czują się urodzonymi przywódcami i strategami.
Dlaczego? Jeśli zimą marzniesz tak jak ja, przywdziej kozaki i odpal Kozaków! A najlepiej w wersji Deluxe, gdzie do użytku dostaniemy polską kampanię, a tym samym polskie jednostki Husarii. Jeśli uważasz, że to Ty powinieneś władać światem, skonfrontuj te przekonania w trybie multi, gdzie spotkasz równych sobie przeciwników. Szable w dłoń! (ewentualnie klawiatury)

 

3. Silence: The whispered world 2

Dla kogo? Dla wrażliwych ludzi lubiących intelektualne wyzwania.
Dlaczego? Bo nie jest to kolejna gra, o której zapominamy jeszcze przed napisami końcowymi. Silence to poruszająca historia o przyjaźni, miłości i wojnie. Gra zawiera polski dubbing, co zdarza się nieczęsto w tego typu produkcjach. Grzech więc się z tytułem nie zapoznać.

 

4. FIFA 17

Dla kogo? Dla następców Leo Messi’ego (nawet tych niekoniecznie wysportowanych).
Dlaczego? Gdy płaczesz i jojczysz, że złamałeś sobie nogę na śliskiej murawie (a mama mówiła, że w piłę się zimą nie kopie), obczaj nową Fifę. Do Fify nie potrzebujesz nóg, jedynie sprawne palce (u rąk – dla jasności). Fifa 17 po raz pierwszy podarowała graczom tryb fabularny, a tryb kariery z każdą nową odsłoną serii to (prócz meczy samych w sobie) coraz bardziej rozbudowany kombajn do zarządzania drużyną.

 

5. The Dwarves

Dla kogo? Dla tych, co przez sen recytują fragmenty z Władcy Pierścieni.
Dlaczego? Bo The Dwarves to kolejna fantastyczna opowieść z krainy elfów, orków i tytułowych krasnoludów. Poza tym krasnolud idealnie wpasuje się pod choinkę (wzrostem), a jak będziemy mieli szczęście to może nawet nie puści jej z dymem (w przeciwieństwie do wszystkiego innego, co krasolud napotka na swojej drodze). Uwaga – w grze uświadczymy również takich przeciwników jak zombie! <zaciera ręce>

 

6. Yesterday Origins

Dla kogo: Dla lubiący niebanalne historie, które wywołują mindblowing.
Dlaczego: No dobra: jeśli masz już dość tego, że Twoje dziecko panoszy się po kuchni przeszkadzając w przygotowaniach do świąt (a pół blachy ciasta magicznie już zniknęło), podaruj mu Yesterday Origins jeszcze przed Gwiazdką. Gwarantuję, że tym razem ono zniknie na kilka wieczorów. Yesterday Origins to przygodówka, która wyciśnie z szarych komórek ostatnie soki, rozśmieszając przy tym do łez. Jak dobrze pójdzie, to po przejściu gry, dzieciaka wciśnie w fotel na kilka kolejnych cennych godzin.

 

7. Call of Duty: Infinite Warfare

Dla kogo? Dla osobników z ADHD (wiem po sobie) kochających kosmos i strzelanie do żywych celów.
Dlaczego? Bo ta gra uczy rozsądku, omawia ważne wartości… Wróć. Ta gra niczego nie uczy i niczego nie omawia. No, może trochę jakby próbuje, ale to zupełnie niepotrzebnie. I to jest w niej najlepsze. Tu się „szczela”, lata pojazdami kosmicznymi, „szczela”, ucieka, „szczela”, robi się „ooo, jaka ładna grafika” i… „szczela”. Więc gdy wzejdzie już pierwsza gwiazdka, wyrusz w podróż do gwiazd i „szczelaj” or die tryin’.

 

8. Mafia III

Dla kogo? Dla tych, co grali w GTA jeszcze zanim potrafili sznurować buty.
Dlaczego? Jeśli chcesz zobaczyć, jak wyglądały mafijne porachunki lat sześćdziesiątych i popływać w rzece pełnej krokodyli – spraw sobie trzecią odsłonę Mafii. Gra oferuje nawet 40 godzin rozgrywki, a motywem przewodnim jest zemsta. Zemścij się więc na młodszym rodzeństwie i obserwuj ich rozpacz, kiedy Ty będziesz grać, a oni tylko oglądać Twą grę.

 

9. Dishonored 2

Dla kogo? Dla jarających się steampunkiem w wersji skradankowej.
Dlaczego? Bo gra promuje eksploracje, która prowadzi do rozwiązywania zadań na wiele sposobów. Na uwagę zasługuje też możliwość regulacji, jak czujni i morderczy będą Twoi wrogowie. Kto wie, może podejmiesz wyzwanie i ukończysz grę nie zabijając ani jednego z nich? Wrogów można bowiem (jak to bywa w skradankach) usypiać. Można ich też używać jako żywych tarczy (co szczególnie mnie kręci).

 

10. Transport Fever

Dla kogo? Dla tych, co w dzieciństwie oddaliby wszystko za kolejkę elektryczną.
Dlaczego? Jeżeli budowanie infrastruktury miasta w Sim City podobało Ci się najbardziej z całej gry (oprócz nasyłania na miasto kataklizmów), to Transport Fever jest dla Ciebie. Poczuj się jak Bob Budowniczy i zarządzaj drogami, trasami kolejowymi, portami, a nawet lotniskami. Wszystko to okraszone jest konkretną warstwą ekonomiczną. Nie wystarczy budować, trzeba też myśleć, czy starczy nam pieniążków (coś, z czym nasi politycy mają odwieczny problem).

 

11. Quantum Break

Dla kogo? Dla miłośników gier akcji, a zwłaszcza tych interesujących się mechaniką kwantową.
Dlaczego? Jeśli chcesz zobaczyć, co znowu zmajstrowali twórcy Alana Wake’a i Maxa Payne’a, to zainteresuj się tą grą. Główny bohater za sprawą eksperymentów został obdarzony niezwykłą mocą manipulowania czasem i próbuje uchronić świat przed nieuchronnym upadkiem. Wszystko w towarzystwie świszczących kul.

 

12. GADŻETYYYY

Na koniec wypadałoby takiego gracza jakoś ubrać, co by siedząc przed komputerem czegoś sobie nie odmroził. Na pewno zachwyci go jakiś growy gadżet w stylu wiedźmińskiej czapki lub koszulki z Lordem Vaderem. Kumple zzielenieją z zazdrości!


I pamiętaj! Jeśli chcesz, by prezent dotarł do Ciebie przed świętami, zamówienie musisz złożyć dziś do godziny 18:00!