Tag geralt

Zapisz się aby otrzymywać powiadomienia o nowych artykułach

Love is in the… game,
czyli miłość w rytmie pikseli

Słowo na M, wokół którego kręci się cały świat i – nie – nie jest to Minecraft? Jest to uczucie, które uderza z siłą jasnego gromu, tudzież z siłą jednostki GROM uzbrojonej w strzały Amora, bo samemu Amorowi znudziła się już ta fucha, a od ciągłego napinania cięciwy dostał zeza.

Miłość – czy to z rozsądku (bo ładniejszej złotowłosej na osiedlu nie było), czy też od pierwszego wejrzenia (a coraz częściej nawet od pierwszego kliknięcia) – sprawia, że świat staje się piękniejszy.

Choć za oknem błoto i ziąb, to w sercu (pod warunkiem, że się je posiada)… No właśnie… Co w sercu? Dwie komory, aorta, tętnice, zastawki, krew natleniona i ta druga… Ewentualnie jeszcze kilka dodatkowych strun (jak u mnie, bo jestem bardzo umuzykalniona). Z czego by serce jednak nie było – jak się mówi – nie sługa i jak przyjdzie się zakochać, to nie znasz dnia ani godziny. Ale nie martw się, to paskudne uczucie zdarza się nawet najlepszym.

Zapisz się aby otrzymywać powiadomienia o nowych artykułach